O dotacjach unijnych, wsparciu ze strony AIP i innowacyjności w nauczaniu robotyki i ITC z Wojciechem Syrockim, Prezesem spółki RoboNET, rozmawia Marta Ostrowska.

Marta Ostrowska: Prowadzi Pan niezwykle interesującą działalność. Skąd pomysł na szerzenie zainteresowania robotyką oraz ITC wśród dzieci i młodzieży?

Wojciech Syrocki: Pomysł na tego typu działalność edukacyjną narodził się na bazie doświadczeń zebranych z działalności społecznej prowadzonej przez nas podczas studiów wyższych. Organizowane w ramach koła naukowego warsztaty z podstaw programowania dla studentów pierwszych lat studiów cieszyły się tak wielkim powodzeniem, iż zachęceni sukcesem postanowiliśmy rozszerzyć działalność o komercyjne zajęcia skierowana do młodszego odbiorcy. Pomysł doskonale wypełnił lukę na rynku, jaką był brak zajęć dydaktycznych dla dzieci z zainteresowaniami koncentrującymi się wokół nauk matematyczno - przyrodniczych.

M.O.: Co było najtrudniejsze na początku działalności?

W.S.: Mimo, iż firma od samego początku przynosiła zyski to finansowanie niezbędnych inwestycji i prac badawczo rozwojowych było dużym wyzwaniem.

M.O.: Początkowo firma funkcjonowała w ramach Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Jakie korzyści przyniosło to dla Pana działalności?  

W.S.: Pomysł na Biznes był nowatorski i innowacyjny, dzięki inkubatorowi nie musiałem się martwić o księgowość, podatki i wszelkie kwestie prawne. Mogłem skupić się na rozwijaniu pomysłu jak też dopracować i przetestować model biznesowy, co w pierwszym etapie działalności jest sprawa kluczową. Oprócz tego, w Inkubatorze znajdują się ludzie, młodzi przedsiębiorcy, jest to idealne miejsce do stworzenia sieci kontaktów i budowania zespołu.

M.O.: Czy uważa Pan, że Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości to dobry start dla młodych ludzi z pomysłem? Może lepiej od razu zacząć samemu?

W.S.: W Inkubatorze możemy przetestować i dopracować model biznesowy, na którym chcemy opierać swoją firmę, jeśli jest nieodpowiedni możemy łatwo go zmodyfikować lub nawet całkowicie zmienić. W wypadku niepowodzenia, co przecież zdarza się nader często, możemy spróbować ponownie. Zakładając własną działalność gospodarczą nie mamy już takiej elastyczności, mamy za to liczne zobowiązania również finansowe, które skutecznie ograniczają nam pole działania. Dodatkowym atutem jest wpływ środowiska ludzi skupionych wokół AIP, ludzi nastawionych na sukces, zdeterminowanych i do tego skorych do pomocy. Znalezienie się w gronie takich osób znacznie zwiększa nasze szanse na sukces.

M.O.: Oferują Państwo niespotykany na rynku program edukacyjny dla dzieci. W jaki sposób został opracowany?

W.S.: Program został opracowany w oparciu o pasję i fascynację robotyką młodych konstruktorów oraz wiedzę i doświadczenie pedagogów, matematyków fizyków i informatyków. Z naszego doświadczenia wynika, iż w nauczaniu języków programowania panuje ta sama zasada co w nauczaniu języków obcych, im wcześniej zaczniesz tym łatwiej przychodzi nauka i lepsze osiąga się efekty. Z drugiej jednak strony ucząc dzieci matematyki, fizyki i podstaw programowania musimy przedstawić im te zagadnienia w taki sposób aby same chciały się zdobywać tą wiedzę. Stąd też pomysł na zobrazowanie zagadnień matematycznych fizycznych i programistycznych robotami zbudowanymi z klocków LEGO.

M.O.: Do kogo skierowane są warsztaty RoboCAMP?

W.S.: Programowanie robotów brzmi bardzo poważnie, ale pamiętajmy, że obsługiwać komputer i bawić się klockami LEGO potrafi każde dziecko, a to są podstawowe wymagania, aby rozpocząć przygodę na naszych zajęciach. Oczywiście wskazane jest zainteresowanie techniką, informatyką, komputerami. Jesteśmy w stanie ukierunkować te zainteresowania w stronę kreatywnej rozwijającej zabawy i nauczyć naszych kursantów wykorzystania komputera do nauki a nie wyłącznie do gier, których nadużywanie jest zmorą rodziców. Nasze zajęcia kierujemy do tych dzieci, które pełne są pasji i ciekawe świata mu pomożemy im tą ciekawość ukierunkować.

M.O.: Myśli Pan, że kontakt dzieci z przedmiotami ścisłymi przełoży się na wzrost zainteresowania kierunkami inżynieryjnymi w Polsce?

W.S.: Zawsze miałem taką nadzieję, zaś teraz już wiem, że tak będzie. Pierwsze roczniki naszych absolwentów uczą się już w liceum w klasach o profilach matematyczno – fizyczno –informatycznych przygotowując się do studiów na kierunkach inżynierskich.

M.O.: Z myślą o edukacji dzieci założył Pan również Fundację Fabryka Talentów. Jakie działania podejmuje organizacja?

W.S.: Fundacja skupia się na dwóch priorytetach. Po pierwsze promuje dydaktykę eksperymentu, w nauczaniu przedmiotów matematyczno - przyrodniczych. Organizuje konkursy przedmiotowe promujące Polskich młodych programistów i daje im szansę na zmierzenie się w rywalizacji z rówieśnikami z całego świata. Przykładem może być tutaj konkurs First LEGO League, którego już czwarta edycja odbędzie się w tym roku w Polsce. Po drugie fundacja realizuje projekty edukacyjne skierowane do dzieci zagrożonych wykluczeniem informatycznym, oraz wspiera powstawanie kół naukowych z dziedziny robotyki w szkołach podstawowych i gimnazjach.

M.O.: Korzystają Państwo również z dotacji unijnych. Czy długo rozważał Pan taką formę wsparcia?

W.S.: W zasadzie od samego początku staraliśmy się pozyskiwać finansowanie z źródeł unijnych, ale też od samego początku pojawiały się wątpliwości czy duży wysiłek włożony w przygotowanie i zrealizowanie projektów współfinansowanych z dotacji unijnych się nam opłaci.

M.O.: Co sprawiło w tym aspekcie najwięcej trudności?

W.S.: Zapewnienie płynności finansowania projektów. Bardzo często zdarzające się opóźnienia w otrzymywaniu środków sprawiają, iż trzeba być przygotowanym na przynajmniej tymczasowe sfinansowanie dużej części inwestycji z własnych środków.

M.O.: Co mógłby Pan poradzić osobom, które zaczynają własną działalność z wykorzystaniem Funduszy unijnych? Na co powinny zwrócić szczególną uwagę?

W.S.: Doradzam cierpliwość i niezrażanie się pierwszymi niepowodzeniami w pozyskiwaniu dotacji. Przyznam, że pierwsze duże pieniądze otrzymaliśmy po roku, a kolejne po dwóch latach bezustannych starań. W obu przypadkach byliśmy już o krok od zaniechania starań. Z perspektywy czasu wiemy już, że byłby to nasz ogromny błąd.

M.O.: Dziękuję za rozmowę.

źródło:http://www.portfel.pl